Swiat podziemny

Swiat podziemny, to zwiazki z nim wielu prorokow-myslicieli-bogow sprzed tysiacleci, ktorzy tworzyli cywilizacje i ktorzy do swiata (wedlug Ziemian - swiata mroku) powracali, gdy ukonczyli swoje dzielo.
Jest taka naukowa teoria, mowiaca o potopie. Gdy Ziemia na poczatku swojego istnienia schladzala sie, czesc wod zostala uwieziona pod stygnaca skorupa. Lata mijaly i nagle, pewnego razu (a moze kilka razy, jako ze kataklizm podobny zdarzyl sie przynajmniej dwa razy) uderzyla w nasza planete mala planetoida. Mala, ale na tyle duza, ze wywolala kataklizm. Samo zetkniecie jej masy z powierzchnia globu moze nie spowodowaloby tak straszliwych skutkow, gdyby nie wyrwanie dziury w cienkiej stosunkowio skorupie, odchylenie osi ziemskiej i gwaltowne uwolnienie drzemiacych pod nia bilionow ton wod.
Uwolniona woda, wprawione dodatkowo w ruch poprzez uderzenie planetoidy, spowodowalo rozerwanie stosunkowo cienkiej jeszcze skorupy, tworzac w niej szczeline obiegajaca caly glob. Przez nia wydobyla sie woda, zalewajac lady. Po ostatniej, znanej nam z opisow, jako „potop” katastrofie, pod skorupa po wodzie zostalo wiele wolnego miejsca. Olbrzymie puste przestrzenie, ukryte glebokopod powierzchnia planety.
Gleboko – w rozumieniu czlowieka i calkiem blisko - z perspektywy wymiarow Ziemi. Czy te puste przestrzenie moglyby zostac zamieszkale ? Katastrofa potopu zdarzyla sie przynajmniej dwa razy. Po pierwszym kataklizmie mogly powstac pierwsze komory i szczeliny. Po drugiej, nastepne.
Alec Maclellan (Zaginiony swiat Agharti) piszac o potencjalnych wejsciach do swiata Agharty, a konkretnie o jednym z nich, o ktorym wspominaja lamowie, tak podsumowuje swoje wieloletnie zglebianie tematu:
- Dotychczasowe badania pozwolily mi dojsc do wniosku, ze (...) brama ta (w jednym z klasztorow Lhasy – MBR) wciaz istnieje w palacu Potola – w siedzibie Dalajlamy, zbudowanej na szczycie niewielkiego wzniesienia w Lhasie, otoczonej przez klasztory i swiatynie. Moje przekonanie umocnilo cytowane w dzielach Roericha enigmatyczne stwierdzenie jednego z lamow: Stolica Agharti otoczona jest miastami zamieszkalymi przez swietych kaplanow i uczonych. Moze to byc w Lhasie, w miejscu, gdzie znajduje sie palac Dalajlamy, na szczycie gory usianej klasztorami i swiatyniami. Wszystkie one sa ze soba polaczone pod wzgledem tak duchowym, jak i fizycznym.
Maclellan nawiazuje do Osendowskiego i jego rozmowy z lama, ktory mu opowiedzial o pewnej wizycie Krola swiata w jednym z klasztorow. Opis Pssendowskiego zgadza sie z tym, co w palacu Potola istnieje: Czerwonych Wrot, do ktorych przecietny smiertelnik nawet zblizyc sie nie moze.


Edytuj

0 Comments

Bądź pierwszym komentatorem!