Otagowano: , i

Profesor dr inz. Jan Pajak z Nowej Zelandii, ktorego poglady mialem juz okazje prezentowac na lamach "Morza i Ziemi" (tworca teorii magnokraftow, czyli pierwszego na swiecie technicznego opracowania Niezidentyfikowanych Pojazdow Latajacych i Podwodnych), przyslal mi swego czasu opis niesamowitej w tresci historii z lat swojej mlodosci. Jej tresc wiaze sie z tematem podziemnego swiata i wydaje sie, ze jest conajmniej celowym zacytowanie jej wlasnie teraz.
Jedna z istotniejszych konsekwencji formalnego dowiedzenia, ze "UFO istnieja i stanowia juz dzialajace magnokrafty", jest wykazanie, ze te pozaziemskie wehikuly musza pozostawiac na naszej planecie jakies trwale dowody swojej aktywnosci - twierdzi profesor i zastrzega juz na poczatku, ze poczatkowo w nia nie wierzyl, jako ze kolidowala z jego "naukowym swiatopogladem". Dodajmy jeszcze, ze uslyszal ja w latach szescdziesiatych od pewnego, dobrego znajomego, wowczas juz leciwego starca. Nim oddam glos profesorowi, jedna uwaga. Ze wzgledu ma objetosc materialu, musialem ja skrocic do niezbednego minimum. A oto i ona:
Kiedy bylem w twoim wieku - tymi slowy zaczal opowiesc ow znajomy - pewnego wieczora moj ojciec zapowiedzial, ze nastepnego ranka wyruszymy w daleka droge. Nazajutrz rano zdziwilo mnie jednak, ze zamiast zwyklych przygotowan do jarmarku, ojciec zapakowal tylko naftowa latarnie, zapalki i zapas jedzenia. Moja ciekawosc jeszcze bardziej wzrosla, gdy wyruszylismy piechota, zamiast jak zwykle, furmanka. Nie odzywalem sie jednak, bowiem wiedzialem, ze w swoim czasie ojciec powie mi to, co wiedziec powinienem.


Edytuj

0 Comments

Bądź pierwszym komentatorem!